Już po

Byłem , przebadali i nic nie znaleźli. Pewnie to dobrze, ale diagnozy ciągle brak. Czyli jestem chory ale cholera wie na co. Mało komfortowa sytuacja. Możliwości tego szpitala gdzie byłem się wyczerpały. Szpital skierował mnie do większego , lepiej wyposażonego i ukierunkowanego na parę schorzeń. Kiedy tam trafie na razie nie wiadomo. Tak więc czekam z „niecierpliwością”. Wszystkim , którzy wyrazili mi swoje wsparcie serdecznie dziękuję. Takie wyrazy są bardzo cenne.