ktak

Właściwie bez wiodącego tematu, takie tam pisanie co mi do głowy przyjdzie

E-mail

E-mail
Dostałem dziś e-mail, a w temacie było ”Krzysztof, zostań testerką perfum” Byłem trochę zaskoczony, bo nikt mnie nigdy nie podejrzewał o jakiś wyostrzony węch. Moje osobiste zdanie o zapachach, właściwie sprowadzało się do binarnej formy tak lub nie, a tu taka odpowiedzialna propozycja.
Już chciałem się zabrać za czytanie treści maila, ale w tyle głowy błysnęło światełko. Oni chcą abym został testerką. Wiedzą ,że jestem mężczyzną, bo piszą do mnie Krzysztof ,a to imię męskie. Ale namawiają mnie żebym został testerką. I tu zimne dreszcze po plecach a wyobraźnia podrzuca obrazy. Najpierw jak mi go usuwają , potem jak mi dorabiają biust/ to odrywanie mięśni od żeber aby zrobić miejsce pod implant, brrr/. Na koniec nacinanie tego, co zostało, aby zrobić to czego nigdy nie miałem.Ten ptaszek , te jajeczka w metalowej nerce oblane krwią-potworne. Oblałem się zimnym potem i koniecznie chciałem wyłączyć wyobraźnię, ale ta podrzucała mi następne obrazki, jak po wszystkim z ułożoną na mej łysiejącej głowie misterną fryzurą siedzę na stołeczku z brodą/ a noszę ją z dumą od trzydziestu lat/ przysypaną puderkiem . Pewnie ją musiałem zgolić, a puder przykrywał odrosty. Rzęsa wyciągnięta jakimś tuszem i do tego usta napomadowane do immentu tym gównem , którego smak mnie odrzuca. I taki „śliczny” z nowymi cyckami siedzę na stołeczku popijam kawę z filiżaneczki z uroczym różowym wzorkiem, a na stole przede mną flakoniczki w różnych kolorach z numerkami dla niepoznaki . Malutkie bibułki na które swoją dłonią z polakierowanymi pazurami zakraplam z kolejnej buteleczki. Potem pomachanie bibułką i głęboki wdech. Zapach wbija się w moje płuca, we łbie zaczyna wirować i co ja do cholery mam zrobić , zachwycić się, czy tak, jak pewnie wymagają zleceniodawcy określić „ wspaniały zapach na wiosenne przedpołudnie, na wyjście z przyjaciółką do kawiarni ”. Ja bym tej kawy po czymś takim nie tknął. Okropna wizja i nie ma kurwa takiej kwoty za jaką bym się dał w to wkręcić.
Treści maila nie przeczytałem , tylko od razu go skasowałem. Trzeba mieć godność.

Poranek

Poranek
Często rano po wyjściu z łóżka spoglądam przez okno. Mieszkam przy bardzo spokojnej ulicy, błąd mieszkałem. Jakiś czas temu wybudowano na jej końcu BWU /Bardzo Ważny Urząd/. Co rano rzesza urzędników pędzi do pracy.
Jako człowieka z umysłem ścisłym i obdarzonego wyobraźnią budzi to we mnie wiele skojarzeń , myśli i refleksji. Opowiem o nich po kolei. Pierwsze to chyba bardzo ludzkie i raczej wstydliwe , ale co tam.
Po prostu odgaduję gdzie kto w tym urzędzie pracuje i jeszcze bezczelnie nadaję im imiona. I tak patrzę idzie kobitka około 50 , łatwiej przeskoczyć niż obejść , myślę Pani Zosia Rachuba Płac, za nią potykając się co krok nieprzytomny trzydziestolatek Pan Piotruś Informatyk. Za nimi szybkim energicznym krokiem z twarzą ściśniętą jakby przez powstrzymywanie nieustannego rozwolnienia Pani Matylda Kadry. Dalej zamyślona dwudziesto kilku latka Panna Joanna niższy stopień urzędniczy jeszcze niedotknięta przez powiększone drugie, trzecie i czwarte śniadanie w pracy. Bo w pracy to jeść się chce ,że hej prawda Pani Zosiu? Dalej krokiem skradającego się lisa rozglądając się na boki Pan Wiesiek Ochrona, Roz chełstana i rozbawiona Pani Wioletka Wprowadzanie Danych , ale była impreza i tak się jakoś przeciągnęło do rana a właściwie do Stefana. Itp. Itd. , zabawa świetna polecam. Bardzo charakterystyczne są też Panie podwożone do pracy samochodem przez męża. Każda z nich wykorzystuje moment wysiadania do przypomnienia partnerowi kolejny raz jakie obowiązki przygotowała mu na dziś. Partnerzy sprawiają wrażenie jakby już chcieli uciec, dlaczego? Przecież dostali to o co tak dzielnie walczyli.
Druga fala refleksji jest na temat jak oni idą. Pani Zosia z Panią Matyldą obowiązkowe szpilki i walą nimi jakby chciały rozłupać podłoże. Dźwięki jakie to poruszanie się wydaje to jakby wielki Dzięcioł walił w beton. Ja myślę ,że Dzięcioł by zdechł ale Paniom to nie przeszkadza. Pan Piotruś informatyk idzie w znoszonych adidaskach idzie cicho i wygodnie, a jednak się potyka. Takie cuda potrafi robić jedynie informatyk / definicja – chipsy, zupki chińskie, Cola i hamburgery oraz dużo dużo sprzętu/.Dziewczęta wdzięcznie w czółenkach , cichutko ale też z pewną manierą bo stają najpierw na zewnętrznej części stopy, a potem na reszcie. Ale najpiękniej chodzi ochroniarz, przepraszam on nie chodzi on się skrada. Najpierw ciężar na paluszki a dopiero potem cała stopa, takie tygrysie ruchy. Butki dużo bardziej zużyte z przodu przeciwnie do innych gdzie głównie sypią się obcasy.
Następny punkt widzenia to gdyby byty żyły i odczuwały to jak by reagowały w zależności od tego kto je nosi. Wyobrażam sobie na przykład ogromny ból jakiego doznają szpilki na stopach Pani Zosi i one przy każdym kroku by wyły. Butki Informatyka wydawały by dźwięki „Auć” przy każdym potknięciu, rozmarzone mruki z butów dziewcząt i takie posykiwanie z butów ochroniarza.
Na koniec ostatnia refleksja inżyniera. Przecież każda z tych osób idąc wkłada w to walenie szpilkami, stąpanie czy skradanie się mnóstwo energii. Część rozchodzi się na ruch ale pozostaje jeszcze trochę i może dałoby się ja wykorzystać do ładowania komórki lub laptopa.

Pelargon

Pewnego dnia poszedłem po zakupy na bazarek i przed wejściem uwagę moją przykuł gość , który stał za skrzyneczką , a po jej obydwu stronach stały kwiaty pelargonii. Po jednej większe a po drugiej mniejsze. Wyższe kwiaty ozdabiał napis Pelargon, a pod spodem cena , zresztą stosunkowo wysoka. Zaintrygowany podszedłem do gościa i pytam:

  • Panie, przecież to są kwiaty pelargonii, dlaczego Pan pisze Pelargon- zapytałem
  • Panie , bo to som- i tu wskazał na wyższe – agresywne samce
  • Przecież kwiaty tego gatunku są bezpłciowe- odparłem
  • Jak som bezpłciowo hodowane to som bezpłciowe, ale moja żona jest sekserkom i potrafi rozróżnić. Zresztom nie wyobrażasz Pan sobie jakie oni som agresywne te samce. Zapylajom jak cholera. Trzeba wziąć jednego na trzy samiczki i Panie po pewnym czasie rabata jak u króla Anglii.
  • W Anglii jest Królowa i książęta- odpowiadam
  • Nie czepiaj siem Pan rozchodzi siem o ogród, a nie tytuły- odpowiedział
  • Ale jak one te samce takie agresywne to czemu teraz nie zapylają – pytam
  • Bo to som chrześćjańskie kwiaty, oni som wstydliwe i zapylają po ciemku a nie przy ludziach na ulicy.
  • A dużo kwiatów jest od tych samiczek?
  • Całe mnóstwo, u nich nie ma aborcji to siem mnożo jak koty.To co ile zapakować- pyta
  • Chyba się zastanowię-odpowiadam
  • Jakby cóś to przyjdź Pan jesieniom , bendem mniał chryzantem

Witaj, świecie!

Witaj na swoim nowym blogu!

Bardzo się cieszymy, że jesteś z nami! To jest pierwszy, przykładowy wpis. Możesz go usunąć logując się do Kokpitu i wybierając menu Wpisy.

Jeśli coś jest dla Ciebie niejasne, zapoznaj się z działem Pomoc:
http://blog.pl/pomoc

Zapraszamy również na nasz profil na Facebooku, gdzie znajdziesz aktualności, poczytasz ciekawe blogi, lub weźmiesz udział w dyskusjach z innymi blogerami:
https://www.facebook.com/Blogpl

Miłego blogowania! :-)